
26.01.2026
Jeśli szukacie konkretnie modelu 1060, od razu powiem, że nie jest to nazwa modelu któregokolwiek z gigantów pokroju Lovola czy Zoomliona. Najczęściej jest to wewnętrzny przyrostek fabryczny używany przez kilku producentów do oznaczenia prasy zwijającej o szerokości roboczej około 1,06 metra. I tu zaczyna się zamieszanie: dealerzy mogą prezentować go jako osobny model, ale tak naprawdę pod maską kryje się sprzęt różnych marek.
W mojej praktyce najczęściej spotyka się ten indeks w prowincji Shandong. Jest tam skupionych mnóstwo średnich i małych fabryk produkujących dobry, działający sprzęt. Nie zawsze są liderami innowacji, ale zapewniają niezawodny samochód za odpowiednią cenę.Prasa 1060właśnie z tej kategorii - urządzenie dla średnich gospodarstw, pozbawione bajerów, ale zdolne do stabilnego zwijania bel o gęstości do 220-250 kg/m3.
Ważny niuans, którego brakuje wielu osobom: liczby w indeksie nie zawsze są dokładne co do milimetra. Gdzieś 1060 to szerokość pickupa, gdzieś to ogólne oznaczenie linii. Widziałem samochody, w których rzeczywista przyczepność wynosiła 1,05 m, ale w paszporcie dumnie było napisane 1060. To nie jest oszustwo, raczej konwencja. Przy wyborze należy patrzeć nie na liczbę, ale na specyfikację konkretnej rośliny.
Jednym z uderzających przykładów jestShandong Shenyang Mechanical Equipment Co., Ltd. Na ich stronie internetowej (https://www.shengyangjxgroup.ru) widać, że pozycjonują się jako przedsiębiorstwa high-tech, a podobne wskaźniki liczbowe często można znaleźć w ich katalogu. Ich model 1060 może stanowić samodzielny model lub bazę do modyfikacji różniących się wydajnością komory prasowania. Ich siłą jest przystosowanie się do specyficznych warunków, np. mokrego siana.
Kto dokładnie to produkuje? Istnieją dwa sposoby. Pierwsza to fabryki produkujące sprzęt pod własną nazwą. W Shandong są to np. Shengyang czy Yucheng. Drugi sposób to tzw. produkcja OEM. Duży dealer lub regionalna marka zamawia partię samochodów z jednej z takich fabryk, umieszcza na nich swoją tabliczkę znamionową, a na rynku pojawia się nowy.prasa 1060z nieznanej firmy.
Kiedyś wpadłem w kłopoty kupując taką maszynę pod marką AgroTech. Okazało się, że jest to urządzenie odnowione, pochodzące z fabryki Weifang, a nie najnowsza rewizja. Części zamienne musieliśmy wyszukiwać według oryginalnych numerów seryjnych, a nie marki na masce. Lekcja była prosta: zawsze staraj się poznać producenta głównych podzespołów – komory prasowania, napędu podbieracza, układu hydraulicznego.
Jakość może nie ucierpieć. Ten sam Weifang robi dobre węzły. Problem jest inny: historia serwisowa i dostępność dokumentacji. Kupując oryginalne auto z fabryki, nawet małe, masz większą szansę na otrzymanie normalnych schematów i dostęp do pomocy technicznej.
Pomijając marketing, jest kilka rzeczy, które należy sprawdzić w przypadku modelu 1060. Pierwszą z nich jest transmisja. Często instalują standardową skrzynię biegów z ciągników średniej mocy, jest to normalne. Ale musisz upewnić się, że wał odbioru mocy (PTO) jest zaprojektowany na 540 obr./min, jest to u nas najczęstszy standard. Druga to komora prasowania. Wały gładkie i wały profilowane to różnica w końcowej gęstości beli i obciążeniu ciągnika.
Po trzecie, najprostszym i najczęściej zawodzącym jest system wiązania. Tanie chińskie maszyny czasami oszczędzają na nożach owijających i mechanizmie podawania sznurka. Na polu skutkuje to powstawaniem klifów i rozrzucaniem bel. Dobrym znakiem jest to, że korzystasz z systemu od zaufanego dostawcy, takiego jak CAMA (są Włosi, ale ich urządzenia często mają licencję w Chinach).
Pracując z dostawami bezpośrednimi, masz do czynienia z czymś więcej niż tylko znalezieniem fabryki. Odprawa celna maszyn rolniczych to inna historia. Kod HS, certyfikaty zgodności – tutaj model 1060 nie budzi żadnych wątpliwości, jest standardem. Ale jeśli zestaw jest wyposażony na przykład w czujnik wilgotności lub moduł GPS do rozliczania, mogą wystąpić opóźnienia.
Kolejną kwestią jest opakowanie. Chińskie fabryki często oferują bazę i opcje. Do wersji podstawowejprasa 1060nie może zawierać np. osłony zabezpieczającej pasy lub dodatkowego siłownika hydraulicznego do regulacji podbieracza. To nie jest chciwość, ale taka praktyka. Na fakturze należy wyraźnie wskazać, co dokładnie obejmuje cena. W przeciwnym razie przybędzie nagie urządzenie.
Z własnego doświadczenia: kiedyś zamówiliśmy trzy samochody dla spółdzielni. Dwie maszyny były w pełni wyposażone, trzecia nie posiadała licznika bel. Okazało się, że w zakładzie zabrakło czujników na przenośniku, a samochód dostarczyli bez niego uznając, że to drobnostka. Na wysyłkę części musiałem czekać miesiąc. To drobnostka, ale działa mi na nerwy.
Czy warto teraz sięgać po 1060? Jeśli potrzebujesz sprawdzonego, łatwego w utrzymaniu konia, to tak. Ale rynek się porusza. Pojawiają się modele z indeksami typu 1070 czy 1100, gdzie chwyt jest nieco szerszy, a system docisku unowocześniony. Różnica w cenie często wynosi 8-12%, a wzrost wydajności na płaskim polu może sięgać nawet 15-20%. W przypadku dużej ilości pracy jest to już znaczące.
Natomiast na małe pola o trudnym terenie lub do pracy z lucerną, gdzie ważna jest precyzja, klasykaprasa 1060pozostaje najlepszym wyborem. Jest mniej wymagający pod względem mocy ciągnika (wystarczy 80-90 KM) i bardziej zwrotny.
W rezultacie odpowiadając na pytanie, kto produkuje? — nie szukaj nazwy modelu, ale producenta głównych podzespołów. Przeglądaj strony internetowe fabryk w Shandong, zwróć uwagę naShandong Shenyang Mechanical Equipment Co., Ltdjako przykład poważnego gracza. Poproś ich nie tylko o katalog, ale o szczegółowe schematy interesującego Cię modelu. Ich odpowiedź i szczegółowość informacji wiele Ci powiedzą o tym, czy masz do czynienia z prostym biurem sprzedaży, czy z producentem zorientowanym na inżynierię, który rozumie, że ich maszyny będą działać w rzeczywistych, a nie idealnych warunkach.